Już w miniony weekend ruch na szlakach nawet w strefie wysokogórskiej był bardzo duży. Tymczasem prawdziwe oblężenie Zakopanego i okolicznych miejscowości dopiero przed nami - rozpocznie się już od piątku. Na okres Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku zawsze pod Tatry przyjeżdża rekordowa liczba turystów i spora część z nich na pewno wybierze się na górskie szlaki. Tymczasem wciąż część osób jest zupełnie nieprzygotowana na zimowe wyprawy w góry. Brak sprzętu zimowego, doświadczenia w wyprawach przy tak trudnych warunkach i brak oświetlenia niezbędnego ze względu na szybko zapadający zmrok. Andrzej Maciata dyżurny ratownik TOPR podkreśla, że telefon komórkowy to nie latarka ani GPS w Tatrach, a powinien służyć w sytuacji gdy trzeba wezwać pomoc.
Posłuchaj wypowiedzi
Telefon w górach raczej służy do tego, by zawiadomić o nagłej sytuacji, która się nam wydarzy. Nie używamy latarki czy mapy, ponieważ może on się wtedy rozładować i pytanie co wtedy? Czy będziemy wiedzieć, w którym miejscu jesteśmy i jak z tego miejsca zejść w tych warunkach, jakie panują, czyli kiedy jest brak widoczności, a ścieżki są nieprzetarte?
W Tatrach mimo odwilży w Zakopanem i dodatnich temperaturach na Podhalu nadal jest sporo śniegu. W rejonie Kasprowego Wierchu prawie 80 cm. Szlaki w wielu miejscach są nieprzetarte i zasypane śniegiem, a niżej w dolinach zalodzone i bardzo śliskie. Dodatkowo prognozy pogody na czas świąt są niejednoznaczne - z jednej strony przewidują brak śniegu w Zakopanem, z drugiej nie wykluczają w Tatrach kolejnych opadów śniegu.