To możliwie, chociaż dziś podróż zajmuje ponad 80 minut - przekonuje Hubert Maślanka ze Stowarzyszenia Kolej Beskidzka.
Po trzech latach pracy udało się opracować studium wykonalności dla rewitalizacji linii kolejowej numer 97. Dokument przygotowano na zlecenie PKP Polskich Linii Kolejowych we współpracy z siedmioma samorządami lokalnymi.
- Dzięki wykonaniu tej analizy, inwestycja jest gotowa do realizacji i praktycznie od razu można ogłosić przetarg na remont. To wszystko zależy wyłącznie od decyzji politycznej. Dokumentacja dla postępowania jest przygotowna. Zakłada ona, że realizacja kompleksowej wymiany torów z całą infrastrukturą i budowa nowych peronów trwałaby dwa lata - tłumaczy Maślanka.
Inwestycja miałaby kosztować 200 milionów złotych. Jak dodaje Maślanka - koszty mogłyby zostać pokryte przez małopolski i śląski urząd marszałkowski. Stowarzyszenie zwróciło się już do obu marszałków z petycją, by przedsięwzięcie zostało ujęte w programach operacyjnych na lata 2021-2027.
(Magdalena Zbylut-Wiśniewska/łk)