Jarosław Gowin chce, aby prokuratorzy IPN-u zajęli się wypowiedzią Jana Tomasza Grossa. Autor "Upiornej dekady" i "Złotych żniw" napisał na łamach niemieckiego pisma "Die Welt", że Polacy w czasie II wojny światowej zamordowali więcej Żydów niż Niemców. Zdaniem Jarosława Gowina ze Zjednoczonej Prawicy, takie słowa obrażają Polaków.
Gross stwierdził też, odnosząc się do kryzysu migracyjnego, że "ohydne oblicze Polaków pochodzi jeszcze z czasów nazistowskich".
"To, co powiedział pan Gross wpisuje się w pewną politykę historyczną, tylko, że nie Polski a Niemiec. To Niemcy już od lat 50. kolportują pojęcie "polskie obozy śmierci". To, co powiedział pan Gross wpisuje się w tę samą narrację" - przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków poseł Zjednoczonej Prawicy.
Jak przypomina Gowin, za publiczne znieważenie narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej grozi do 3 lat więzienia. Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski oświadczył, że tekst Jana Tomasza Grossa jest "nieprawdziwy historycznie, szkodliwy i obrażający Polskę". Rzecznik resortu dyplomacji dodał, że ambasador RP w Niemczech Jerzy Margański przygotowuje list w tej sprawie.
(Teresa Gut, IAR/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: