Dziś po południu 350 metrów pod ziemią ranny został trzydziestodwuletni górnik. Mężczyzna dopiero rozpoczynał pracę.
Jak poinformowała Radio Kraków Zofia Mrożek, rzeczniczka spółki Tauron Wydobycie, podczas rozruchu przenośnika do transportu węgla odpadł z niego element konstrukcji. Mężczyzna został uderzony nim w głowę.
Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Pod ziemię zjechali ratownicy i lekarz dyżurny. Ranny górnik został przetransportowany na powierzchnie a następnie śmigłowcem do jednego ze szpitali specjalistycznych na Śląsku.
Okoliczności wypadku będzie badać specjalna komisja.
Marek Mędela/wm