Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wnoszenie protestów wyborczych możliwe przez 14 dni od podania wyników wyborów

Od dnia ogłoszenia zbiorczych wyników wyborów na terenie województwa wyborca będzie miał 14 dni na wniesienie protestu wyborczego do sądu okręgowego; podstawą protestu mogą być zarzuty popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom lub nieprawidłowości przy ustalaniu wyników wyborów.

Wnoszenie protestów wyborczych możliwe przez 14 dni od podania wyników wyborów
fot: PAP/Radek Pietruszka

W wyborach samorządowych istnieje domniemanie ważności wyborów - jeśli nie wpłyną protesty wyborcze lub żaden z protestów nie doprowadzi do uznania nieważności wyborów, wybory samorządowe są uznawane za ważne.

Protest wyborczy wnosi się do właściwego sądu okręgowego w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia przez komisarza wyborczego zbiorczych wyników wyborów na terenie województwa. Krzysztof Lorentz z Krajowego Biura Wyborczego mówił PAP, że protesty, które są wniesione wcześniej mogą zostać odrzucone przez sąd.

W przypadku wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, protesty wnosi się po zakończeniu całej procedury wyborczej, czyli po drugiej turze wyborów.

Sąd okręgowy rozpoznaje protesty wyborcze w postępowaniu nieprocesowym, w ciągu 30 dni po upływie terminu do wnoszenia protestów, w składzie trzech sędziów, z udziałem komisarza wyborczego, przewodniczących właściwych komisji wyborczych lub ich zastępców.

Protest przeciwko ważności wyborów w okręgu wyborczym lub przeciwko wyborowi radnego lub wójta może wnieść wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców w jednym z obwodów głosowania na obszarze danego okręgu wyborczego. Prawo wniesienia protestu przysługuje również przewodniczącemu właściwej komisji wyborczej i pełnomocnikowi wyborczemu.

"Podstawą protestu może być zarzut dotyczący nieprawidłowości przy ustalaniu wyników głosowania i wyników wyborów oraz zarzut popełnienia przestępstwa przeciwko wyborom" - podkreślił Lorentz. Przestępstwa przeciwko wyborom określają przepisy Kodeksu wyborczego, są to m.in. korupcja wyborcza, niszczenie kart wyborczych, czy podrabianie protokołów. "Ocena, czy dane zdarzenie może być podstawą wniesienia protestu należy do sądu" - dodał.

"Sąd bada, czy zarzuty protestu są zasadne, czy nie. Sąd może korzystać z różnych środków dowodowych, musi ustalić, czy zarzuty protestu mają pokrycie w faktach. Drugi element, który sąd bierze pod uwagę to to, czy ewentualne nieprawidłowości miały wpływ na wynik wyborów. To jeden z decydujących elementów" - zaznaczył Lorentz.

Jeżeli sąd stwierdzi, że ewentualne nieprawidłowości miały wpływ na wynik wyborów, to podejmuje decyzję w konkretnej sprawie - może zarządzić ponowne ustalenie wyników głosowania w obwodzie, którego protest dotyczył. Ponowne ustalenie wyników wyborów sąd może zarządzić także w przypadku, gdy zostały one źle ustalone przez terytorialną komisję wyborczą. "Jeśli naruszenia dotyczyły czasu głosowania, wtedy sąd może nakazać powtórzenie głosowania" - dodał Lorentz.

Jeśli zaś mamy do czynienia z naruszeniem, które nie ma wpływu na wynik wyborów, sąd wtedy stwierdza, że zarzuty protestu były zasadne, ale zdarzenie to nie miało wpływu na wynik wyborów i nie powtarza się czynności wyborczych.

PAP zapytała, czy podstawą do wniesienia protestu wyborczego mogą być problemy z dopisywaniem do rejestru wyborców przez system ePUAP. Użytkownicy portali społecznościowych oraz media informowały w niedzielę, że wiele osób nie otrzymało w przewidzianym ustawowo terminie odpowiedzi na złożony wniosek, a część wyborców - mimo pozytywnej decyzji o wpisaniu do rejestru - nie znalazło się w spisach wyborców i nie mogło zagłosować.

"Tutaj tylko sąd może rozstrzygnąć, czy osoba, która jest w takiej sytuacji może protest wnieść. Wszystko jest do oceny sądu" - podkreślił Lorentz.

(PAP/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"