W referendum mieszkańcy ocenią rządzącą od 19 lat miastem burmistrz Ewę Filipiak oraz wszystkich radnych. Ostatnie tygodnie jednak to przede wszystkim walka na plakaty, ulotki i oskarżnia.
Nawet dzisiaj organizatorzy referendum i pani burmistrz spotkali się w sądzie. Sąd przyznał rację burmistrz i nakazał przeprosić za treść ulotek. Zdaniem Ewy Filipiak ostatnie tygodnie to brudna walka polityczna. Innego zdania są organizatorzy referendum. Jak mówi radny Mateusz Klinowski, urzędnicy walczyli z każda formą dotarcia z informacją o głosowaniu do mieszkańców.
Przypominamy, że referendum odbędzie się w niedzielę. Aby było uznane za ważne do urn musi pójść ponad 8 tysięcy osób, czyli co czwarty uprawniony do głosowania mieszkaniec Wadowic.
Czytaj także: Wadowice: Wielkie kłótnie przed referendum
( Marek Medela /dw)