Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W nocy komisja sprawiedliwości odrzuciła wszystkie poprawki opozycji do projektu ws. SN

Sejmowa komisja sprawiedliwości negatywnie zaopiniowała wszystkie poprawki opozycji do projektu o SN; pozytywnie zaopiniowała zaś poprawki PiS. Po zakończeniu blokowych głosowań obrady komisji zamknięto ok. godz. 0.30 w nocy.

W nocy komisja sprawiedliwości odrzuciła wszystkie poprawki opozycji do projektu ws. SN
fot: PAP/Marcin Obara

Było wiadomo, że PO i N zastosują wszystkie środki łącznie z przemocą, by nie dopuścić do prac - powiedział szef komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS). Pytany o przebieg głosowania poprawek w blokach odpowiedział, że nauczył się od PO, jak można sobie radzić z planowaną obstrukcją.

W nocy ze środy na czwartek na posiedzeniu komisji sprawiedliwości w sprawie projektu PiS ustawy o Sądzie Najwyższym - przy głośnym proteście opozycji, która próbowała też blokować stół prezydialny - głosowane były w blokach poprawki złożone przez poszczególne kluby.

Do projektu w II czytaniu zgłoszono ponad 1000 poprawek, zdecydowana większość z nich - ponad 1000 - to poprawki Nowoczesnej. Blisko 300 poprawek złożyła PO. Kilkanaście kolejnych poprawek było autorstwa PiS.

Na posiedzeniu komisji sprawiedliwości pozytywnie zaopiniowane zostały w głosowaniu zblokowane poprawki PiS, poprawki klubów opozycyjnych - również głosowane w blokach - zostały odrzucone.

Po zakończeniu posiedzenia komisji Piotrowicz powiedział dziennikarzom: "Przecież wiecie o tym, że nie chodziło o kulturę głosowania, nie chodziło o dyskusję. To było przecież od samego początku wiadomym, przecież państwo chyba wiedzieliście, że Platforma, Nowoczesna zastosują wszystkie środki łącznie z przemocą, żeby nie dopuścić do procedowania".

Jak podkreślił, "wszyscy doskonale sobie zdają z tego sprawę, że ta liczba poprawek była zgłoszona nie po to, żeby ulepszyć akt prawny i żeby nad nimi dyskutować, tylko po to, żeby to było niemożliwe".

"Na akcję musi być reakcja, nie może być tak, żeby ludzie łamiący regulamin, łamiący prawo, nawołujący do przemocy i stosujący przemoc szli po władzę" - powiedział poseł PiS.

Nie może tak być - dodał - "żeby w sposób niedemokratyczny, niezgodny z przepisami paraliżować parlament". "Na to zgody być nie może w państwie demokratycznym" - podkreślił.

Na pytanie, czy takie procedowanie przez komisję, jakie miało miejsce w nocy ze środy na czwartek, było normalne, odparł: "może do końca nie, ze względu na zachowanie opozycji". Zapytany, czy było zgodne z prawem, odpowiedział pytaniem: "A czy było zgodne z prawem uniemożliwianie przewodniczącemu procedowania?".

Na pytanie o zblokowanie poprawek złożonych przez poszczególne kluby Piotrowicz odpowiedział, że zwrócił się do Biura Legislacyjnego "i stosowne opinie posłowie usłyszeli".

Z kolei na uwagę, że posłowie opozycji podnosili, że nie mieli czasu zapoznać się z poprawkami i nie wiedzieli, nad czym mają głosować, odparł: "Rozumiem, że posłowie PO w takim pośpiechu pisali swoje poprawki tożsame w treści, że nawet nie zdążyli się z nimi zapoznać". "Drodzy państwo, niechże państwo posłowie nie kompromitują się, że nie wiedzieli, co złożyli" - dodał Piotrowicz.

Wskazał też, że wiadomo czemu miało służyć postulowane przez opozycję omawianie każdej z poprawek. "Omawiać szczegółowo każdą poprawkę, dyskutować i zadawać pytania, to znaczy nie zakończyć pracy nigdy. To jest sytuacja, jakiej w parlamencie nie bywało. Zresztą może nie do końca nie bywało" - powiedział Piotrowicz.

W tym kontekście przypomniał, że w poprzedniej kadencji, gdy w Sejmie był Ruch Palikota, "też chcieli zablokować prace parlamentu i zgłosili na forum plenarnym kilka tysięcy poprawek".

"Pan Grzegorz Schetyna, ówczesny marszałek Sejmu - załatwił to wszystko jednym głosowaniem. Też była wrzawa i dziwię się tej hipokryzji, że gdy kiedyś PO w taki sposób zrealizowała prawo, dziś ma pretensje do innych. Ja się od nich tego nauczyłem, jak można sobie poradzić z planowaną obstrukcją" - zaznaczył szef komisji sprawiedliwości.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"