Do końca tego tygodnia dostawy węgla pociągami do Elektrowni Siersza decyzją dyrekcji zakładu są wstrzymane - poinformowała Patrycja Hamera, rzeczniczka prasowa Tauron Wytwarzanie. Powodem takiej decyzji jest zapadlisko, które pojawiło się na nasypie kolejowym prowadzącym do elektrowni. Jednocześnie rzeczniczka zapewnia, że zgromadzona na miejscu znaczna ilość węgla nie zakłóci pracy elektrowni. Spółka Restrukturyzacji Kopalń ma jak najszybszej naprawić nasyp.
Posłuchaj wypowiedzi
Z uwagi na specyficzny charakter tego terenu, porusza się po nim ciężki transport kolejowy, zdecydowano o tym, żeby teren uzdatnić, zabezpieczyć w odpowiedni sposób. Dlatego też została przeprowadzona aukcja elektroniczna, która dzisiaj została rozstrzygnięta. Jeszcze w tym tygodniu rozpoczną się prace naprawcze w tym miejscu, które powinny się zakończyć najpóźniej do końca przyszłego tygodnia
- mówi Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy SRK.
Jednak jak zaznacza Hamera, chwilowy przestój w dostawach nie zakłóci pracy zakładu:
Posłuchaj wypowiedzi
Praca w Elektrowni Siersza odbywa się w sposób stabilny i bezpieczny. Produkcja energii elektrycznej oraz ciepła w żaden sposób nie jest zagrożona. Ilość zgromadzonego węgla na składowisku przekracza stany wymagane w rozporządzeniu, co pozwala na spokojną pracę. Zgodnie z zapewnieniami SRK do końca tygodnia dostawy kolejowe będą mogły zostać wznowione
- podkreśla rzeczniczka prasowa Tauron Wytwarzanie.
Mariusz Tomalik, rzecznik prasowy Spółki Restrukturyzacji Kopalń potwierdza, że nasyp będzie zabezpieczony i odpowiednio wzmocniony. Jednocześnie SRK zajęła się drugim zapadliskiem, które pojawiło się przy ulicy Grunwaldzkiej, przy Muzeum Regionalnym w Trzebini - będzie ono zasypane.