- To był człowiek o gołębim sercu, ale gdy chodziło o dobro mieszkańców potrafił tupnąć nogą. Prawdziwy "wujek Adam" - tak przyjaciele wspominają wieloletniego burmistrza Trzebini. Adam Adamczyk został pochowany 1 marca na cmentarzu parafialnym w Chrzanowie.
W ostatnim pożegnaniu wzięli udział samorządowcy z Małopolski i mieszkańcy Trzebini, którą Adamczyk kierował, z krótką przerwą, od dwóch dekad.
Adam Adamczyk był jednym z najbardziej rozpoznawalnych samorządowców w Małopolsce zachodniej. Burmistrzem Trzebini był, z przerwą na jedną kadencję, od 1998 roku. Od wielu lat chorował na serce. Zmarł w nocy z soboty na niedzielę w klinice w Warszawie. Miał 71 lat.
(Marek Mędela/mt)