Przed południem prąd powinien już płynąć do wszystkich domów w Małopolsce. Od niedzielnego wieczora z usuwaniem awarii w południowej Polsce pracuje dwa tysiące energetyków. W krytycznym momencie prądu nie miało ponad 400 tysięcy odbiorców. W sumie w Małopolsce wichury uszkodziły ponad 900 budynków. Osoby, których domy zostały uszkodzone, już mogą zgłaszać się do gmin z wnioskami o przyznanie do 6 tysięcy złotych pomocy na najpilniejsze naprawy. Pieniądze pochodzą z budżetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
- To nie są jedyne pieniądze, na które mogą liczyć poszkodowani. Zachęcamy wszystkie osoby w trudnej sytuacji, które nie są w stanie sobie poradzić ze skutkami tych zdarzeń, żeby się zgłaszały z wnioskami o pomoc do ośrodków pomocy społecznej. Jesteśmy gotowi, żeby wnioski gmin o dotacje z budżetu państwa szybko opiniować i przesyłać do MSWiA. W kolejnych etapach, w zależności od skali strat, może być przyznana pomoc do 200 tysięcy złotych na remont i odbudowę - mówi Jacek Kowalczyk z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Nadzór budowlany przypomina też o obowiązku zgłoszenia szkód inspektorom budowlanym. Protokoły przez nich sporządzone często są niezbędne, by uzyskać pomoc lub lokale zastępcze.
RK/ko