Tylko w niedzielę do gaszenia pożarów traw strażacy wyjeżdżali prawie 260 razy. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Nie pomagają apele strażaków, ani mandaty. Trawy ciągle płoną. Za ich wypalanie grozi nawet pięć tysięcy złotych grzywny. Rolnicy mogą też stracić dopłaty.
Strażacy opanowali #pożar traw w Chełmku k. Oświęcimia. Było groźnie. Na miejscu wciąż kilkanaście jednostek.@RadioKrakow pic.twitter.com/Zw9bAtABWi— Marek Mędela (@MedelaMarek) 8 kwietnia 2018
(RK/ko)