Pracownicy Zakladów Azotowych w Tarnowie-Mościcach po zgodzie wydanej przez Komisję Europejską domagają się od władz spółki podwyżek. Jak twierdzą, zarabiają najmniej ze wszystkich zakładów należących do Grupy Azoty. W przypadku nie spełnienia obietnic, zamierzają strajkować.
Po piątkowej zgodzie Komisji Europejskiej konsolidacja Zakładów Azotowe w Tarnowie-Mościcach S.A. i Zakładów Azotowych Puławy S.A. stała się faktem. Wcześniej zakłady w Mościcach przejęły 83 proc. akcji zakładu z Lubelszczyzny. Związkowcom drugiego, co do wielkości związku na terenie tarnowskich Azotów podoba się wzrost znaczenia firmy, chcą jednak więcej zarabiać. Na razie, jak przekonują więcej od nich zarabiają pracownicy pozostałych zakładów Grupy Azoty, w Policach oraz Kędzierzynie-Koźlu.
UE zgodziła się na konsolidację azotów z Tarnowa i Puław
Jak wyjaśnił Adam Odolski, związek pracowników ruchu ciągłego w tarnowskich Azotach wszedł w spór zbiorowy z pracodawcą. W najgorszym wypadku oznacza to strajk. Tymczasem dyrekcja Azotów odpowiada, że związek nie miał do tego prawa, a pracownicy zarabiają bardzo dobrze w stosunku do płac w regionie tarnowskim . Związkowcy w odpowiedzi na zarzuty zwierzchników, ujawnili rosnącą płacę prezesa - obecnie to 80 tys. złotych miesięcznie.
(Bartek Maziarz/jg)