Podczas tej imprezy kolarskiej każdy mógł się poczuć jak profesjonalista. Wystartowało w nim dwudziestu kilku zawodników, zarówno takich, którzy rower traktują jako hobby jak i uczestników różnych zawodów. Przez trzy dni rywalizowali na trudnych trasach w okolicach Pogórskiej Woli, Pilzna oraz Ryglic. Każdy kolejny etap i cały wyścig wygrał Grzegorz Warchoł z Koszyc Wielkich koło Tarnowa, który na finiszu w Ryglicach wyprzedził dzisiaj kilku innych zawodników.
- Jestem po części amatorem, po części staram się ścigać w kategorii Elita. Ten wyścig był dla amatorów, ale żeby się utrzymać w czołówce, naprawdę trzeba było mieć dużo siły i trzeba było planować trasę nie jak amator, tylko jak zawodowiec. Pod względem przygotowania i zabezpieczenia trasy był to najlepszy wyścig, w jakim jechałem - mówił Grzegorz Warchoł.
Mimo niskiej frekwencji organizatorzy Karpackiego Wyścigu Kurierów dla amatorów zapowiadają, że będą chcieli go kontynuować w przyszłych latach. I liczą, że z czasem uczestników będzie więcej.
Bartłomiej Maziarz/jgk