Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zakaz sprzedaży drobiu i jaj na popularnym placu targowym w Tarnowie. Handlujący na Burku się tym nie przejmują

Taki zakaz obowiązuje w Tarnowie od połowy marca. Ma to związek z wykryciem ogniska rzekomego pomoru drobiu w mieście. Wyznaczenie stref zagrożenia sprawiło, że produktów pochodzących od kur i ptaków łownych nie można sprzedawać na targowiskach. Na tarnowskim Burku pojawiły się plakaty informujące o zakazie, jednak handlujący się do nich nie stosują. Pracownicy Targowisk nie mają jednak narzędzi i możliwości, by ten zakaz wyegzekwować.

Zakaz sprzedaży drobiu i jaj na popularnym placu targowym w Tarnowie. Handlujący na Burku się tym nie przejmują
Plac handlowy ,,Burek". / fot. Paweł Topolski

Posłuchaj co mówi dyrektor Targowisk Miejskich, Jacek Chrobak

- Weterynaria stwierdziła, że po naszej stronie jest tylko informowanie sprzedających, że taki zakaz istnieje. Wywiesilismy stosowne informacje w środku hali targowej i na placu targowym. Poza tym nasi pracownicy mówią o tym. Nie możemy jednak ludzi karać - mówi Jacek Chrobak dyrektor Targowisk Miejskich.

Zdarza się, że handlujący zrywają plakaty, a upominani przez pracowników za kilka chwil wracają i ponownie oferują swoje produkty. Służby weterynaryjne przyznają, że wydany zakaz ma służyć temu, by zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby w regionie.

Problem jest jednak z egzekwowaniem tego rozporządzenia. Straż miejska, pracownicy targowisk i inspekcja weterynaryjna tłumaczą, że to nie ich kompetencje, by wystawiać mandaty za nieprzestrzeganie rozporządzenia. Handlujący tuż przed świętami nie chcą z kolei rezygnować z możliwości zarobku.

Inspekcja weterynaryjna tłumaczy, że celem wprowadzonego zakazu nie jest wykluczenie produktów pochodzących od drobiu z obrotu, ale ograniczenie możliwości rozprzestrzeniania się choroby. Bez żadnego problemu zakupu jajek czy drobiu można dokonać w danym gospodarstwie.

Zakaz obowiązuje w Tarnowie do 24 kwietnia. Jeśli do tego czasu nie zostanie wykryte żadne nowe ognisko choroby, zakaz zostanie zniesiony. Przeniesienie ogniska choroby przez nieodpowiedzialne zachowanie hodowców może spowodować jednak, że potrwa jeszcze dłużej.

fot: A. Wrońska

Niepokojące objawy

Jeżeli hodowca drobiu zaobserwuje objawy kliniczne mogące wskazywać na zarażenie wirusem rzekomego pomoru drobiu, takie jak: zwiększona śmiertelność, apatia, spadek pobierania paszy i wody, duszność, wypływ wydzieliny z nosa i oczu, obrzęk głowy, biegunka, nagły spadek nieśności, tzw. „lanie jaj” (jaja mogą mieć bardzo cienką skorupkę bądź być zdeformowane), objawy neurologiczne: drżenia, skręt głowy i szyi, paraliż kończyn, powinien niezwłocznie poinformować lekarza weterynarii prywatnej praktyki lub powiatowego lekarza weterynarii.

Podstawowe środki bezpieczeństwa

Do podstawowych środków bezpieczeństwa biologicznego należą: zabezpieczenie paszy i źródła wody przed dostępem zwierząt dzikich, w szczególności dzikiego ptactwa; karmienie i pojenie drobiu wewnątrz budynków inwentarskich; stosowanie odzieży i obuwia ochronnego dedykowanego wyłącznie do obsługi drobiu; stosowanie środków higieny, w tym mycie rąk wodą z mydłem przed wykonywaniem czynności związanych z karmieniem i pojeniem ptaków; wyłożenie mat dezynfekcyjnych w wejściach i wyjściach z budynków, w których utrzymywany jest drób.

Zagrożenie rzekomym pomorem drobiu

8 stycznia wojewoda małopolski wydał rozporządzenie w sprawie zwalczania rzekomego pomoru drobiu na terenie powiatów tarnowskiego, brzeskiego i miasta Tarnowa. Na mocy rozporządzenia wprowadzony został obszar zapowietrzony ND i zagrożony rzekomym pomorem drobiu. W obszarach tych obowiązują konkretne środki ostrożności takie jak np. nakaz utrzymywania drobiu lub innych ptaków w odosobnieniu (oddzielnie od innych zwierząt) – w kurnikach lub innych zamkniętych obiektach budowlanych lub w innym zamkniętym miejscu w gospodarstwie.

Na obszarze zapowietrzonym wprowadzone zostały też zakazy m.in.: przemieszczania utrzymywanych ptaków z zakładów i do zakładów; organizowania wystaw, targów, pokazów i innych zgromadzeń utrzymywanych ptaków; przemieszczania jaj wylęgowych z zakładów; przemieszczania świeżego mięsa i podrobów, pochodzących od utrzymywanych ptaków i ptaków dzikich z rzeźni lub zakładów obróbki dziczyzny.

Rzekomy pomór drobiu - zakaźna choroba wirusowa

Rzekomy pomór drobiu (ang. Newcastle disease - ND) stanowi ogólnoświatowy problem dla branży drobiarskiej, powodując straty w chowie i hodowli drobiu, co przekłada się na produkcję mięsa drobiowego. ND jest zakaźną chorobą ptaków, na zakażenie wirusem rzekomego pomoru drobiu wrażliwe są zarówno ptaki domowe, jak i dzikie. Najbardziej wrażliwy jest drób, przede wszystkim kury.

Komentarze

Powiązane

  • Ptasia grypa, której ogniska stwierdzono na terenie regionu tarnowskiego nadal niebezpieczna

    Marcin Golec

  • Ogniska zakaźnej choroby zwierząt w Małopolsce. Apel do hodowców

    Ola Sobczak

  • Drugie ognisko rzekomego pomoru drobiu w regionie tarnowskim

    Agnieszka Wrońska-Bęben

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania