Przez zadymienie oddziałów dziecięcych nowego szpitala w Tarnowie w nocy trzeba było ewakuować 53 dzieci wraz z rodzicami. Nikomu nic się nie stało. Małych pacjentów z opiekunami przeniesiono na inne oddziały. Do zadymienia doszło przez zwarcie w rozdzielni elektrycznej w piwnicy szpitala. Dym przedostał się na oddziały szybem wentylacji i wind. Niepokojący zapach wyczuły najpierw będące na dyżurze pielęgniarki.
"Myślę, że jeszcze dzisiaj w godzinach popołudniowych mali pacjenci wraz z rodzicami wrócą na oddział" - wyjaśniał Radiu Kraków rzecznik szpitala św. Łukasza w Tarnowie Damian Mika.
Przeniesiono 39 pacjentów z oddziału dziecięcego oraz 14 z chirurgii dziecięcej. Trafili m.in. na ortopedię, rehabilitację, oddział wewnętrzny i SOR. Zadymienie pojawiło się przez zwarcie systemu baterii zasilających jeden z oddziałów. Sprawdza je teraz firma serwisująca urządzenia.
(Bartek Maziarz/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: