Rolnicy protestowali pod tarnowską delegaturą urzędu wojewódzkiego, gdzie na piśmie złożyli swoje postulaty. Następnie wzięli udział w mszy świętej w kościele bł. Karoliny Kózkowny niedaleko alei Jana Pawła II.
Posłuchaj protestujących rolników
Rolnicy spotkali się na tzw. kapłanówce, czyli dawnym placu targowym. Protest rolników przebiegł bez większych utrudnień dla mieszkańców Tarnowa. Niektórzy rolnicy mieli pretensje, że wszystko odbyło się nawet "zbyt spokojnie". Przekonywali, że protestujący, którzy przyjechali do Tarnowa powinni włączyć się do kolumny z traktorami - wtedy zostaliby bardziej zauważeni.
- Człowiek liczy na te dopłaty, a potem głowi się, jak to wyprodukuje, komu to sprzeda i za ile. Dopłaty to mały pikuś - mówił Radiu Kraków jeden z protestujących rolników.
Rolnicy protestowali również przeciwko działaniom rządu i braku reakcji na ich postulaty. Jak mówią, w ten sposób łączą się z rolnikami, którzy od miesiąca protestują w zielonym miasteczku przed kancelarią premiera w Warszawie.
(Bartek Maziarz/ew)