W Tarnowie coraz większy obszar jest zagrożony wścieklizną. Kolejny przypadek tej choroby odnotowano w sąsiadującej z miastem gminie Wierzchosławice. W Kępie Bogumiłowickiej grasował wściekły lis.
Na szczęście nikomu nic się nie stało, a zwierzę zostało odstrzelone przez myśliwych. Do terenu zagrożonego wścieklizną włączono zachodnią część Tarnowa - osiedla Klikowa, Krakowska i Chyszów.
- Szczególnie w tych miejscach nie spuszczajmy psów ze smyczy - ostrzega Beata Rząsa - Janas, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii. Jak podkreśla, dzikie zwierzeta wchodzą do miast i mogą być potencjalnym zagrożeniem.
Przypomnijmy, kilka tygodni temu w gminie Wierzchosławice także ujawniono wściekliznę u lisa i psa. Wówczas jako teren szczególnie zagrożony objęto część Mościc.
Agnieszka Bednarz/bp