Powrót do pierwotnego przebiegu wschodniej obwodnicy Tarnowa jest możliwy, ale to nie byłoby łatwe - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Robert Jakubiak, zastępca dyrektora krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Przypomnijmy, pierwotnie zakładano, że wschodnia obwodnica powstanie na granicy miasta i gminy Tarnów. W takim wypadku miasto musiałoby do tego dołożyć połowę kosztów, czyli nawet ponad 300 milionów złotych, na co go nie stać. Dlatego przygotowano nowe warianty przebiegu drogi, które zostały powszechnie skrytykowane i drogowcy mają się z nich wycofać. Stąd zaczęły pojawiać się sugestie ze strony miasta Tarnowa ws. powrotu do pierwotnej koncepcji. Co na to drogowcy?
Posłuchaj co mówi Robert Jakubiak, zastępca dyrektora krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
- To zależy od samorządów. Podczas spotkania w Woli Rzędzińskiej mieliśmy głos wójta gminy Tarnów Grzegorza Kozioła, który wskazywał, że ten wariant też nie jest optymistyczny dla mieszkańców. Plusem tego wariantu jest to, że jest wydana decyzja środowiskowa, która obowiązuje - z tego co pamiętam - do 2028 roku. W związku z tym, jeżeli samorządy wyrażą chęć współpracy i przede wszystkim zależy to od miasta Tarnowa, sposobu podzielenia się kosztami tej inwestycji, ten wariant może być brany pod uwagę - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków zastępca dyrektora krakowskiego oddziału GDDKiA.
Z kolei podczas niedawnego live'u z mieszkańcami prezydent Jakub Kwaśny w odpowiedzi na pytanie o przyszłość tej inwestycji odpowiedział, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, decyzją poprzedniego jeszcze Ministra Infrastruktury Andrzeja Adamczyka, otrzymała środki na zaprojektowanie alternatywnej wersji wschodniej obwodnicy Tarnowa.
- Teraz my tak naprawdę nie wiemy, w którym kierunku chce pójść nowy minister. Jesteśmy w takim momencie przejściowym. Pewne decyzje i rzeczy są realizowane, bo ktoś kiedyś podpisał ten kontrakt. Natomiast ja mam informacje, że jest cały czas na stole opcja wschodniej obwodnicy Tarnowa w poprzednim przebiegu, po granicy miasta i gminy. Natomiast tutaj pojawia się pytanie, skąd miasto Tarnów miałoby wziąć 200 milionów złotych na udział własny. To jest temat, który będziemy podejmowali w Ministerstwie Infrastruktury, bo 200 milionów nie mamy. Gdyby były pieniądze z KPO czy innych środków zewnętrznych na ten wkład własny, chętnie byśmy z tego skorzystali - mówił prezydent Kwaśny.
Nowe warianty przebiegu wschodniej obwodnicy Tarnowa, która miałaby się zaczynać na nowym węźle autostrady w Zaczarniu i przebiegać przez Wolę Rzędzińską oraz Jodłówkę-Wałki do drogi krajowej numer 94 między Ładną i Pogórską Wolą, zostały powszechnie skrytykowane przez mieszkańców gminy Tarnów, Lisia Góra oraz Skrzyszów podczas spotkań z projektantami, oraz przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
W rozmowie z Radiem Kraków dyrektor Robert Jakubiak zapewnił, że ten głos zostanie wzięty pod uwagę.
GDDKiA wycofa się z nowych wariantów przebiegu wschodniej obwodnicy Tarnowa?