Mimo niepowodzenia w rozgrywkach w małej, podtarnowskiej Niecieczy nikt się nie załamuje. Wieś i tak jest już zwycięska. Klub i mieszkańcy są na ustach całej Polski, nie tylko tej sportowej.
Nieciecza ma 726 obywateli. Kadra Termaliki Bruk-Bet liczy 23 zawodników. To oznacza, że na jednego piłkarza klubu przypada 31,5 mieszkańca. Całkiem realne zatem staje się zadanie wręczenia autografu po meczu każdemu niecieczaninowi. Dla porównania, w Krakowie na jednego piłkarza ekstraklasowej Wisły przypada prawie 38 tysięcy mieszkańców.
Początki futbolu w Niecieczy datuje się na rok 1922. Wtedy to powstała swoista reprezentacja miejscowości, która rozgrywała mecze z innymi, okolicznymi wsiami. W 1946 roku powstało w kraju wiele Ludowych Zespołów Sportowych (LZS). Powstał on także w Niecieczy i od tego czasu aż do roku 2004 podtarnowscy piłkarze występowali pod takim właśnie szyldem.
Prawdziwa rewolucja wydarzyła się właśnie w 2004 roku. Już wtedy o klubie zaczęło być coraz głośniej. Sponsorowaniem ówczesnego LZS-u zajęła się firma Bruk-Bet a prezesem klubu została pani Danuta Witkowska. Lokalni przedsiębiorcy za cel postawili sobie wypromowanie maleńkiej Niecieczy i rozsławienie miejscowości na całą Polskę. Do roboty zabrali się wyjątkowo sprawnie, co zaowocowało szybkimi awansami.
Fot: Bartłomiej Maziarz
W ciągu sześciu lat Termalica awansowała z A-klasy do 1. ligi. Przez ten czas systematycznie wzmacniano kadrę coraz lepszymi zawodnikami i rozbudowywano stadion. Finalnie trzon zespołu tworzą piłkarze z solidną, ekstraklasową przeszłością. Poza nimi w kadrze jest także miejsce dla młodych, utalentowanych chłopaków, którzy mają się od kogo uczyć. Stadion obecnie posiada 2093 miejsca siedzące, kameralny sektor gości. W najbliższych dniach zostanie zamontowane oświetlenie. To wszystko tworzy w Niecieczy pozytywny klimat dla futbolu.
Termalica posiada stadion, na którym mogłyby zasiąść aż trzy Nieciecze. Kibiców jednak nie brakuje, ponieważ na obiekt zjeżdżają się sympatycy futbolu z wielu okolicznych wsi i miejscowości. Kibice popularnych „Słoników” są także chyba najbardziej kulturalnymi fanami w całym kraju. Niejednokrotnie w ich towarzystwie nawet najtwardsi kibice rezygnowali z obrażania innych, gdy odpowiedzią na wyzwiska były szczere pozdrowienia. Na stadionie panuje zawsze rodzinna atmosfera. Nieciecza żyje futbolem, każdy interesuje się wynikami Termaliki.
Gdyby klub w przyszłości awansował do ekstraklasy to mielibyśmy do czynienia z ewenementem na skalę przynajmniej europejską. W przeszłości w ekstraklasie grały zespoły z małych miejscowości, jak Wronki, Pniewy czy Grodzisk Wielkopolski, ale w każdym z tych miasteczek mieszka przynajmniej 8 tysięcy ludzi. W Bundeslidze „Wieśniakami” nazywani są zawodnicy z Hoffenheim. Klub ten ma swoją siedzibę w miejscowości Sinsheim, gdzie mieszka ponad 35 tysięcy ludzi. Przy Niecieczy to prawdziwa metropolia. W tym roku do portugalskiej ekstraklasy awansował zespół FC Arouca, który mieści się w miejscowości liczącej niespełna 3000 mieszkańców. Nikt jednak nie mógłby się mierzyć z maleńką Niecieczą.