Liczba tężni solankowych w małopolskich miasta i gminach wciąż rośnie, jednak nie zawsze są dobrze wykonane. Samorządowcy, projektanci i wykonawcy przyznają, że nie mieli doświadczenia w takich inwestycjach. Tak było m.in. w gminie Tarnów, która wykonała 3 takie przedsięwzięcia - w Woli Rzędzińskiej, Tarnowcu i Koszycach Wielkich. Każda z nich razem z zagospodarowaniem otoczenia kosztowała około 2 milionów złotych i była dofinansowana z rządowych pieniędzy.
Wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł przyznaje, że przy realizacji tężni samorząd uczył się na własnych błędach. Aparaturę do zasilania i sterowania pierwszą z nich uruchomiono w połowie 2023 roku koło szkoły i kościoła w Woli Rzędzińskiej. Została zamontowana przez wykonawcę w studzience i słabo zabezpieczona, przez co jej instalacja jest często zalewana i ma zostać kompleksowo naprawiona.
Wybudowana przez tego samego wykonawcę przed rokiem tężnia w Tarnowcu w gminie Tarnów także miała problemy z funkcjonowaniem. Jak przekonuje Grzegorz Kozioł, trzecia w Koszycach Wielkich działa już bez zarzutu.
Samorządowcy podkreślają, że tężnie solankowe wymagają stałego nadzoru i konserwacji. Na to nie ma już środków, bo dysze, przez które solanka wypływa często się zatykają.
Dyskusyjne pozostają także walory zdrowotne powstających w znacznych ilościach mniejszych tężni solankowych. Najskuteczniejsze są duże konstrukcje, jak np. te w Wieliczce i w Bochni, do których można wejść i z których można korzystać regularnie. Tylko w takich warunkach może się wytworzyć prozdrowotny mikroklimat.