Kolejarze - z rocznym opóźnieniem - owtorzyli wreszcie przejazd pod wiaduktem w Bogumiłowicach - tuż przy węźle autostrady Tarnów - Zachód. Także w środę kierowcy wjechali na południowym fragmentem wschodniej obwodnicy Wojnicza.
Posłuchaj co mówi podinspektor Władysław Szydłowski z tarnowskiej policji
Budowa drogi pod wiaduktem kolejowym w Wierzchosławicach opóźniła się bo wykonawca prac wcześniej nie wystarczająco się do tego przygotował. We wcześniejszym wybudowaniu drogi przeszkodziły mu także odwołania mieszkańców.
Udostępnienie przejazdu zbiegło się w czasie z otwarciem południowego fragmentu obwodnicy Wojnicza. Odcinek północny był gotowy już od roku, ale przez zamknięty wiadukt w Bogumiłowicach oraz kłopotliwy objazd był nie w pełni użyteczny dla kierowców.
To się dzisiaj zmieniło, a dzięki obwodnicy Wojnicza i przejazdowi pod wiaduktem w Bogumiłowicach kierowcy jadąc np. od strony Nowego Sącza będą mogli szybko dojechać do starej krajowej czwórki, jak i do autostrady całkowicie omijając Wojnicz.
- Dzięki temu przejazdowi odciążone zostanie centrum Wojnicza od ruchu pojazdów, zwłaszcza tych ciężarowych - mówi Radiu Kraków podinspektor Władysław Szydłowski z tarnowskiej policji.
Wiceprezydent Tarnowa, Henryk Słomka - Narożański nazywa nawet to połączenie drogowe zachodnią obwodnicą Tarnowa. Bo jak wyjaśnia, przez remonty kolejowe w Mościcach kierowcy, którzy będą się chcieli dostać się na zachód od miasta będą mogli korzystać własnie z przejazdu w Bogumiłowicach oraz obwodnicy Wojnicza.
Mieszkańcy Tarnowa żałują jednak, że tego połączenia, a właściwie drogi pod wiaduktem, nie udało się otworzyć szybciej - tak żeby część TIRów zamiast na aleje Jana Pawła II zjeżdżała właśnie do starej krajowej czwórki w Wojniczu. Od czwartku kiedy zostanie otwarta autostrada z Tarnowa do Dębicy problem we wschodniej części Tarnowa powinien się w dużej mierze sam rozwiązać.
Bartłomiej Maziarz, jg