Umowa na budowę miejsca do jazdy na deskorolce, bmx'ach czy rolkach została podpisana jeszcze w czerwcu. Jak wyjaśnia burmistrz Tomasz Latocha, do końca ubiegłego roku wykonawca miał przygotować projekt i zdobyć potrzebne pozwolenia i odstępstwa na prowadzenie prac w pobliżu terenów kolejowych. Prace mają się rozpocząć na wiosnę. Skatepark na Słotwinie będzie kosztował ponad 2 miliony złotych, ale jak przekonuje burmistrz Latocha, był oczekiwany i potrzebny.
Posłuchaj co mówi burmistrz Brzeska, Tomasz Latocha
- Grupy młodzieży przy spotkaniach zawsze pytały o skatepark. Budujemy go. Mam nadzieję, że taka konstrukcja zapewni im bezpieczeństwo. Do tej pory na deskorolkach i hulajnogach jeździli na terenie nieprzystosowanym. Korzystali z barierek, ławek. Niszczyli infrastrukturę i narażali się na niebezpieczeństwo - podkreśla Tomasz Latocha.
Brzescy urzędnicy początkowo szacowali, że nie będą musieli wiele dokładać do 900 tysięcy złotych z Polskiego Ładu na budowę skate parku. Ostatecznie zamiast 1 miliona 100 tysięcy złotych takie miejsce na Słotwinie niedaleko kościoła i dworca kolejowego będzie kosztowało 2 miliony 400 tysięcy złotych.