19-letnia mieszkanka powiatu tarnowskiego i dwa lata od niej starszy mieszkaniec Krakowa w rękach tarnowskiej policji. Para miała przy sobie spore ilości, niemal 40 gramów, podejrzanych specyfików. Prawdopodobnie były to dopalacze o nazwie CMC. Dzięki wiedzy operacyjnej policji, handlarze zostali zatrzymani w samochodzie na jednej z tarnowskich ulic, jeszcze zanim zaczęli sprzedaż podejrzanych substancji.
- Wszystkie znalezione przy nich specyfiki zostały zabezpieczone. Substancje zostaną przekazane do laboratorium. Tam zostanie stwierdzony skład chemiczny tych substancji. Wtedy będziemy mówić o zagrożeniu i o tym, czy te środki są wpisane w rozporządzeniu ministra - wyjaśnia Paweł Klimek, rzecznik prasowy tarnowskiej policji.
Po nowelizacji prawa, które przewiduje takie same kary za handel dopalaczami jak i narkotykami, zatrzymanej parze przedstawiono zarzut rozpowszechniania narkotyków. Grozi im do 3 lat wiezienia.
(Marcin Golec/ko)