Wolontariusze fundacji 'Antyschematy 2' oraz tarnowskiego muzeum okręgowego tworzą listę miejsc, na których znaleźć można napisy nawołujące do antysemityzmu. W drugiej połowie sierpnia, organizatorzy chcieliby usunąć z miasta wszystkie obraźliwe hasła i symbole. - Akcja nie tylko eliminuje przejawy antysemityzmu, pozwala również zaszczepić pozytywne wartości - uważa Tomasz Malec, prezes fundacji. W prace zaangażowanych jest dwudziestu wolontariuszy.
Wolontariusze wyszukiwać będą mury, ogrodzenia i budynki na których znaleźć można obraźliwe i wulgarne hasła nie tylko obrażające społeczność żydowską, ale i te o charakterze rasistowskim. - Chcemy wyłapać takie miejsca wstydu Tarnowa, mają to być wszystkie miejsca, które uderzają w tolerancyjność i szpecą nasze miasto" - mówił na antenie Radia Kraków, Adam Bartosz z Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Takie miejsca organizatorom akcji wskazywać mogą także sami mieszkańcy Tarnowa.
Po zebraniu listy miejsc z niechlubnymi napisami, wolontariusze z Fundacji Antyschemty i Muzeum Okregowego w Tarnowie planują zamalowanie wszystkich obraźliwych haseł i symboli, które szpecą ulice Tarnowa. Akcja potrwa do końca wakacji. Jest częścią projektu "Mezuza" realizowanego przez tarnowskie Muzeum Okręgowe.
Agnieszka Wrońska/jg