Gmina, która miała świecić przykładem, popadła w ogromne długi m.in. przez spektakularne, ale nietrafione inwestycje poprzedniego wójta Wiesława Rajskiego. Teraz inicjatorzy referendum chcą odwołania jego następcy Zbigniewa Drąga, który rządzi Wierzchosławicami od roku. Ich zdaniem obecny wójt nie ma pomysłu na wyprowadzenie gminy na prostą. Pracy jest sporo, bo farma słoneczna, lodowisko z plastiku czy kanalizacja podciśnieniowa, które kiedyś rozsławiły Wierzchosławice, teraz są kulą u nogi tej podtarnowskiej gminy.
Zdaniem inicjatorów referendum Zbigniew Drąg był dobrym sołtysem, a po drodze także radnym, ale funkcja wójta zupełnie go przerosła. „To, że kredyty chce spłacać następnymi kredytami to nie jest wyjście z sytuacji. Pozwalniał ludzi, w gminie wszystko leży, jest totalny bałagan” - podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków Stanisław Krzywak.
Wójt Zbigniew Drąg nie zgadza się z tym i przekonuje, że udało mu się na przykład zakończyć rozpoczęte przez poprzednika inwestycje. Co nie zawsze było takie łatwe, bo jak przekonuje np. przy stacji uzdatniania wody "istniało realne niebezpieczeństwo, że będziemy musieć oddać 3 miliony złotych dotacji”. Zdaniem inicjatorów referendum chwalenie się zakończeniem cudzych inwestycji jest sposobem do przykrycia swoich nieudolności.