To może być ogromna szansa dla Brzeska. Do połowy przyszłego roku ma zostać wykonany odwiert badawczo-poszukiwawczy złóż wód geotermalnych. Gmina otrzymała na to prawie 14 milionów złotych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. O istnieniu źródeł wód geotermalnych na Pomianowskim Stoku w Brzesku dowiedziano się 50 lat temu podczas poszukiwań gazu ziemnego. Zamiast niego trysnęła gorąca woda. Tyle że nadal nawet nie ogłoszono przetargu na odwiert. Dlaczego?
Brzesko najpierw długo czekało na rozstrzygnięcie przetargu i odwołania w sprawie inżyniera kontraktu, który miał pomóc przygotować przetarg na wykonanie odwiertu. Przed ogłoszeniem przetargu miasto postanowiło wykonać także dodatkowe badania geologiczne, które powinny ułatwić sam odwiert.
- Chodzi o to, żeby się nie okazało, że ktoś postawi wieżę i nastąpi przesunięcie o 1 cm, co na głębokości 2 km może stanowić już dwa metry - podkreśla burmistrz Tomasz Laltocha.
Przetarg ma zostać ogłoszony jeszcze przed wakacjami. Prace muszą zostać wykonane do połowy przyszłego roku, a badania składu wody do października 2026, na co czeka także starosta brzeski Andrzej Potępa.
- To jest dla nas o tyle ciekawe, że jest to tuż obok szpitala, a także obu komend - dodaje.
Brzesko w pierwszej kolejności chciałoby wykorzystać wody geotermalne do ogrzania domów i mieszkań. Po cichu marzy także o inwestorach gotowych wybudować np. park wodny w oparciu o to źródło. Najpierw jednak trzeba poczekać na potwierdzenie tego co wytrysnęło w Brzesku 50 lat temu.
Brzesko przed ogłoszeniem przetargu na wykonanie odwiertu wód geotermalnych postanowiło się także ubezpieczyć na wypadek uszkodzenia sąsiednich działek czy np. sieci podziemnych.