Tarnów stara się, żeby uchodźcy, którzy znaleźli w nim schronienie przed wojną poczuli się w mieście jak najlepiej. Tarnowskie Centrum Informacji Turystycznej zorganizowało 5 marca dla chętnych uchodźców zwiedzanie starówki z przewodnikiem i tłumaczem. Jak się jednak okazało tłumaczenie nie było potrzebne, bo uchodźcy nie mieli nic przeciwko oprowadzaniu ich po Tarnowie w języku rosyjskim, który znała tarnowska przewodniczka.
Posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza
"Tam jest wojna, nic się tu nie chce, ale dzieciom trzeba dać pójść coś zobaczyć. To było bardzo ciekawe, bardzo piękne miasto i bardzo ładna architektura" - mówi pani Ola, która pracuje w Muzeum Historycznym we Lwowie, a przed wojną uciekła z dwójką dzieci do Tarnowa.
Miejskie instytucje kulturalne szykują dla uchodźców specjalną ofertę. Pomagają też prywatne firmy, które zapraszają najmłodszych Ukraińców do swoich obiektów dla dzieci.
Tego samego dnia Tarnów zorganizował dla uchodźców spotkanie integracyjno-informacyjne w Zespole Szkół Muzycznych.