W regionie tarnowskim wścieklizna nie daje za wygraną. Dwa miesiące temu w podtarnowskim Siemiechowie wściekły borsuk zaatakował psa. Tym razem do ataku ze strony zarażonego wścieklizną zwierzęcia doszło w Tuchowie: kuna pogryzła dwie kobiety.
-Zwierzę pojawiło się w pobliżu domów i było bardzo agresywne - powiedziała w rozmowie z Radiem Kraków Beata Rząsa-Janas, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Mieszkańcy powiadomili inspektorów weterynarii. Wyniki badań potwierdziły, że kuna była zarażona wścieklizną. Kobiety zostały zaszczepione i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
W tym roku to już piąty przypadek wścieklizny w regionie tarnowskim.Wcześniej chorobę wykryto u trzech lisów i borsuka.
Zobacz: Tarnów: wściekły borsuk zaatakował psa
Posłuchaj wypowiedzi
(Agnieszka Bednarz/ew)