66-letni mężczyzna z Brzeska zmarł przed swoim domem prawdopodobnie w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Sąsiadka samotnie mieszkającego mężczyzny przy ulicy Solskiego w Brzesku nie mogła się do niego dodzwonić i zaniepokojona poszła do jego domu. Zastała nieżywego sąsiada na jego posesji. Mężczyzna znajdował się przy ogrodzeniu, z jego elementem wbitym w ciało.
Jak powiedział Radiu Kraków prokurator rejonowy w Brzesku Andrzej Leśniak, śledczy rozważają wszystkie wersje przebiegu tego tragicznego zdarzenia, przy czym na ten moment najbardziej prawdopodobną przyczyną zgonu mężczyzny był nieszczęśliwy wypadek.
W piątek Zakładzie Medycyny Sądowej w Krakowie przeprowadzono sekcje zwłok 66-latka, ale na kompleksową opinię trzeba będzie poczekać nawet miesiąc.