Planty Kolejowe w Tarnowie wpisane do rejestru zabytków. To nieduży park, przez który z dworca kolejowego codziennie przechodzą setki osób. Planty Kolejowe w połowie XIX wieku założył książę Władysław Sanguszko po to, żeby oddzielały teren dworca kolejowego od ówczesnego browaru Sanguszków. W 2004 plantom nadano imię Józefa Jakubowskiego i od dawna znajdowały się gminnej oraz wojewódzkiej ewidencji zabytków. Wpis do rejestru zabytków nie powinien przeszkodzić w planowanej od dawna rewitalizacji tego miejsca, jeśli Tarnów zdobędzie na to pieniądze.
Do tej pory miasto musiało już uzgadniać prace na terenie Plant Kolejowych, ale po wpisie do rejestru zabytków np. planowana rewitalizacja będzie musiała bezwzględnie uzyskać pozwolenie konserwatorskie.
- Jest to na pewno wyższa forma ochrony - mówi tarnowska konserwator zabytków, Paulina Hebda.
Projekt rewitalizacji Plant Kolejowych był już wcześniej wstępnie konsultowany i dlatego nie powinno być problemu z wydaniem pozwolenia.
- Myślę, że Planty mają potencjał, żeby zostać miejscem rekreacyjnym. Nie będzie to tylko miejsce, przez które się przechodzą z dworca do miasta. To pierwszy punkt, gdzie wchodzą turyści. Warto stworzyć tam przestrzeń przyjazną dla turystów - dodaje Hebda.
Urzędowi Ochrony Zabytków będzie zależało jednak, żeby podczas planowanej rewitalizacji znalazło się tam jak najwięcej materiałów naturalnych np. na alejkach.
Miasto będzie się teraz starało o dofinansowanie na rewitalizację Plant.
- To trudne miejsce ze względów naturalnych, przyrodniczych i nie tylko. Mamy nadzieję zrewitalizować Planty Jakubowskiego, poprawić aleje, drzewostan i otoczenie. Może będzie też monitoring - podkreśla prezydent Jakub Kwaśny.
Po sąsiedzku Plant Kolejowych prywatny inwestor planuje budowę nowoczesnego osiedla na terenie dawnego Owintaru, a miasto przebudowę układu komunikacyjnego i nowego ronda.