Rosyjski koncern chemiczny chciał przejąć 66 procent akcji tarnowskiej spółki. Acron będzie jednak musiał zadowolić się niewielkim udziałem w tarnowskiej spółce. Według informacji Radia Kraków to kilka procent.
Azoty podziękowały swoim akcjonariuszom za wstrzymanie się od sprzedaży akcji Acronowi. Z informacji Radia Kraków wynika, że do rosyjskiej spółki może trafić jedynie kilku procent udziałów w Azotach. Mimo wszystko wice prezes Acronu Vladimir Kantor w komunikacie prasowym rozesłanym do mediów podtrzymał chęć wykupu tych akcji i pozostania mniejszościowym akcjonariuszem Azotów.
" Deklarujemy chęć współpracy operacyjnej w zakresie dostaw surowców oraz dostęp do naszej rozwiniętej infrastruktury logistycznej. Będziemy również wspierać działania Skarbu Państwa i innych akcjonariuszy zmierzające do zwiększenia wartości Grupy Azoty Tarnów" - napisano w komunikacie.
Zdaniem rosyjskich mediów przejęcie Azotów przez Acron zablokowały polskie służby. Tamtejsze media twierdzą, że ABW ostrzegało polskich rząd przed utratą bezpieczeństwa energetycznego w przypadku przejęcia Azotów przez Acron. Chodzi o polskie źródła gazu łupkowego, z których już za dwa lata w pełni mogłoby korzystać Azoty i zrezygnować z droższego gazu rosyjskiego. ABW miałoby przestrzegać jednak, że po przejęciu Azotów przez Acron - konsorcjum korzystałaby wyłącznie z rosyjskich źródeł gazu bez względu na nasze tańsze źródła w postaci chociażby gazu łupkowego. Zdaniem rosyjskich mediów to właśnie taki scenariusz przedstawiony przez ABW rządowi miałby uzasadniać zagranie Azotów przy współpracy z Ministerstwem Skarbu i chęć fuzji z Puławami.
(Bartek Maziarz)