Kierowcy ciężarówek powyżej 12 ton jeszcze co najmniej dwa tygodnie nie będą mogli jeździć po autostradzie z Szarowa do Tarnowa. Taki termin na ostateczną decyzje wyznaczył wiceminister transportu Zbigniew Rynasiewicz.
Posłuchaj wiceministra transportu Zbigniewa Rynasiewicza
Przez dwa najbliższe tygodnie ma zostać opracowany plan, dzięki któremu ciężarówki - jeśli zjadą z autostrady w Tarnowie - nie zakorkują miasta.
Przypomnijmy: Zakaz dla ciężarówek powyżej 12 ton wprowadzono prawie przed rokiem na wniosek władz Tarnowa, w którym kończy się na razie autostrada. Drogowcy chcą jednak wpuścić na autostradę z Szarowa do Tarnowa ciężarówki powyżej 12. Ponieważ ta droga kończy się na razie w Tarnowie, tiry przejeżdzałyby przez całe miasto. Tarnowianie boją się paraliżu i dlatego zorganizowali dziś protest przeciwko takiemu rozwiązaniu. Na uwolnienie się od tirów nie mogą się za to doczekać mieszkańcy Łapczycy.
Władze Tarnowa starały się przekonać drogowców do podtrzymania zakazu wjazdu tirów - przekonywał zastępca prezydenta Tarnowa, Henryk Słomka-Narożański . Takie działania wspiera tarnowska drogówka. Naczelnik tej służby, Jacek Mnich przekonuje, że jeśli kierowcy TIRów wjadą na autostradę to "czar autostrady pryśnie dokładnie w Tarnowie. Kierowcy ciężarówek dojdą do wniosku, że w Tarnowie jest wąskie gardło i to jest niezależne ani od nich, ani od naszego miasta bo tu nie mamy dróg alternatywnych".
(Bartłomiej Maziarz/ Agnieszka Wronska / ko/dw)