Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowski teatr i miasto stały się jego drugim domem. Wspominamy Ireneusza Pastuszaka

Wybitny aktor teatralny, występujący także w filmach zmarł nagle w wieku 65 lat podczas urlopu w Maroku. W swojej karierze był związany z teatrami w Rzeszowie, Krakowie, a najdłużej w Tarnowie. Na scenie imienia Ludwika Solskiego występował w latach 90. i nieprzerwanie od 2011 roku. W ostatnich latach zaczął reżyserować spektakle, "Stachura", "Apetyt na czereśnie", "Kantata na cztery skrzydła". Jego marzeniem, do którego dążył, było utworzenie w Parku Sanguszków Szopy Sztuki otwartej na różne formy aktywności kulturalnej. Pogrzeb Pastuszaka odbędzie się 26 stycznia w Krakowie.

Tarnowski teatr i miasto stały się jego drugim domem. Wspominamy Ireneusza Pastuszaka
Ireneusz Pastuszak na archiwalnym zdjęciu Pawła Topolskiego

Posłuchaj rozmowy z Kingą Piąty i Tomaszem Wiśniewskim

– W pracy był bardzo otwarty, nie było problemu, żeby się z nim dogadać i o wszystkim porozmawiać. Jeśli chodzi o życie prywatne, myślę, że był bardziej zamknięty i raczej trzeba było się postarać albo przeczekać, żeby dopuścił kogoś bliżej. A kiedy już dopuścił, był bardzo ciepły i serdeczny – przekonuje aktorka tarnowskiego teatru Kinga Piąty.

Aktor Tomasz Wiśniewski podkreśla, że Ireneusz Pastuszak był pełen emocji. Jak mówi, kiedy udało się zdobyć jego zaufanie, „wynagradzał to dobrem i ciepłem, które – pomimo jego introwertyczności – miał w sobie. Był człowiekiem do rany przyłóż. Irka poznałem, można powiedzieć, na początku mojej, nazwijmy to, kariery aktorskiej. Wiele razy pomógł mi jako kolega w pracy, ale co cenię o wiele bardziej – także prywatnie. Bardzo dużo pomagał i przejmował się losem drugiego człowieka”.

Wiśniewski dodaje, że po nagłej śmierci Ireneusza Pastuszaka wrócił do archiwalnych przedstawień i uważa, że rolą, która najbardziej oddaje Pastuszaka jako człowieka, był Odyseusz w spektaklu „Kajzer Odesyja 1982”. – Ta rola pokazywała, jak intensywnie odbierał świat, jak dużo chciał i potrafił. Zawsze było to gdzieś przykryte jego melancholią i smakowaniem życia – podkreśla aktor.

Z kolei Kinga Piąty wymienia także „Apetyt na czereśnie” oraz „Kantatę na cztery skrzydła”, „w których reżyserował i grał. Te role i spektakle miały w sobie bardzo dużo z jego wrażliwości. I ostatnia moja wspólna premiera z Irkiem – Bunkier, w reżyserii Filipa Gieldonia, gdzie Irek grał postać Leni Riefenstahl – też, myślę, zawierała bardzo dużo jego wrażliwości i sposobu postrzegania świata”.

Szopa Sztuki

W ostatnich latach Ireneusz Pastuszak żył projektem Szopy Sztuki – miejsca w Parku Sanguszków, w którym będzie można wystawiać spektakle, organizować koncerty, warsztaty, wernisaże oraz spotkania autorskie. Ważnym elementem tej przestrzeni miała być także niewielka kawiarnia.

– W ostatnich latach ten projekt zajmował go w stu procentach. I właśnie w tym najlepiej widać, kim był Irek. Gdy mówił o planach i trudnościach w realizacji tego przedsięwzięcia, można było odnieść wrażenie, że mimo wszystkich sztormów spokojnie płynął tym statkiem, wiedząc, gdzie jest cel i koniec podróży. W rozmowach wspominał, że na emeryturze chciałby działać prężnie właśnie w Szopie Sztuki. Czy coś z tego teraz będzie? Czas pokaże – podkreśla aktor tarnowskiego teatru Tomasz Wiśniewski.

Tarnów

– Na pewno tarnowski teatr i Tarnów były drugim domem Ireneusza Pastuszaka po Krakowie – zaznacza Kinga Piąty. – Bardzo zżył się z Tarnowem, wszedł w jego atmosferę. Tak naprawdę wszyscy go tu chyba znali. Bywał w różnych miejscach kultury, kawiarniach na Rynku, chodził też na koncerty jazzowe w Bombayu. Bardzo dużo dawał z siebie dla Tarnowa, ale też wiele z niego czerpał.

Msza żałobna Ireneusza Pastuszaka zostanie odprawiona 26 stycznia o godz. 11.00 w kaplicy na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego