"Żałuję, że kiedyś wspierałem pomysł budowy przejścia podziemnego w Tarnowie - może i poprawiło się w tym miejscu, ale głównie samochodom" - napisał na jednym z portali społecznościowych tarnowski radny - Jakub Kwaśny. Mowa o przejściu podziemnym na ulicy Mickiewicza w Tarnowie, oddanym do użytku niemal dokładnie 6 lat temu. Wtedy o realizację takiej wartej ostatecznie ponad 7 milionów złotych inwestycji zabiegał głównie radny Kwaśny.
"Żałuję, że kiedyś wspierałem ten pomysł. Przyznaję się, bo patrzę na miasto inaczej. Miasto powinno być dla pieszych, dla rowerzystów, dla komunikacji zbiorowej. W tym kierunku zmierza cywilizowany świat" - mówi Radiu Kraków radny Jakub Kwaśny.
Radny przyznaje, że nie ma pomysłu na zagospodarowanie przejścia inaczej niż jego pierwotna funkcja. Problem jednak w tym, że tarnowianie zamiast korzystać z podziemia wolą klasyczną zebrę drogową usytuowaną niecałe 200 metrów niżej.
Przypominamy: Zamieszanie z tymczasowym przejściem dla pieszych
(Marcin Golec/ew)