W Tarnowie gorąca atmosfera wokół przyszłorocznego budżetu miasta. Projekt wydatków na rok 2023 nie bilansuje się - deficyt między wydatkami a dochodami bieżącymi sięga ponad 20 mln złotych. Projekt zakwestionowała Regionalna Izba Obrachunkowa. 29 grudnia miejscy radni mają pochylić się nad tym problemem. Liczą, że Roman Ciepiela wprowadzi do niego autopoprawki, które zmniejsza deficyt. Są i tacy, którzy oczekują, że za przedstawienie niebilansującego się budżetu prezydent odpowie przed wojewodą. Skargę na Romana Ciepielę do władz Małopolski złożył w tej sprawie radny Marek Ciesielczyk
"Jest to sytuacja, która może wskazywać na ewentualne rozpoczęcie postępowania wobec prezydenta, dlatego że to nie jest błąd w projekcie, który powstał przypadkowo, bo takie się zdarzają, natomiast prezydent wiedział, że narusza prawo i mimo to złożył do RIO, a przede wszystkim do nas, projekt budżetu, który jest nie do przyjęcia ze względów prawnych" - komentuje Ciesielczyk.
Radny w swoim piśmie wylicza też inne zarzuty wobec Romana Ciepieli i wnioskuje również do premiera o odwołanie go z funkcji prezydenta miasta oraz między innymi do Prokuratora Generalnego o zbadanie sprawy. Jak zapowiada, jeśli jego wniosek nie przyniesie oczekiwane przez niego efektu, on sam w marcu przyszłego roku rozpocznie zbieranie podpisów w sprawie odwołania prezydenta Tarnowa.