Może mieć co najwyżej 2 lata i tysiąc kilometrów przebiegu. Musi mieć zawieszenie, które zapewni komfort jazdy i podgrzewane lusterka. Między innymi takie wymagania ma spełniać samochód, który chce kupić tarnowski magistrat. Wbrew pozorom nie będzie to jednak nowa limuzyna dla prezydenta.
- Dla inspektora nadzoru, który jeździ po budowach. W tej chwili jest taki mały samochód - Fiat panda. On będzie sprzedany i wymieniony na podobny samochód dla pracowników urzędu, którzy nadzorują inwestycje. To nie dla mnie. Ja mało jeżdżę. Chodzi o poprawienie mobliności inspektorów, którzy pracują na placach budów - mówi prezydent Roman Ciepiela.
Tarnowski magistrat chce także kupić dziewięciosobowego busa na potrzeby urzędników i radnych. Dotychczasowy ma przejechane ponad 300 tysięcy kilometrów.
(Bartłomiej Maziarz/ko)