"Tarnowski Informator Miejski" znów pojawił się w skrzynkach pocztowych mieszkańców Tarnowa. Kilkustronicowa broszura zawiera informacje między innymi o tym, dlaczego w Tarnowie warto płacić podatki, po co magistratowi większe udziały w Tarnowskich Wodociągach, czy o pracach nad nową aplikacją mobilną. Gazetka... w ogóle miała się już nie pojawiać, co zapowiadały władze Tarnowa na początku kadencji. Argumentowały to wówczas koniecznością ograniczenia wydatków. Co się zmieniło?
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny argumentuje, że dzięki tej gazetce, urzędnicy mogą dotrzeć do osób, które nie korzystają z internetu lub czerpią wiedzę ze źródeł drukowanych.
- Widać tę potrzebę informowania o pewnych działaniach Nienachalnie będziemy się więc starać z taką informacją do mieszkańców docierać - mówi.
Radny Mirosław Biedroń uważa jednak, że gazetka to niepotrzebny wydatek w obecnej sytuacji finansowej miasta, które ma prawie pół miliarda długu.
- Słyszymy ciągle o brakujących pieniądzach na szkoły, na sport. Są inne, skuteczne metody dotarcia z informacją. Zatem takie wydawanie pieniędzy nie wydaje się zasadne - tłumaczy.
Za wydanie najnowszej broszury miasto zapłaciło kilkadziesiąt tysięcy złotych. Władze miasta zapowiadają, że w tym roku będzie jeszcze kilka numerów "Tarnowskiego Informatora Miejskiego".