Mimo mroźnej, zimowej aury i coraz wyższych cen opału tarnowska Straż Miejska nie odpuszcza w kwestii ekologicznego ogrzewania domów i mieszkań. "Jesteśmy cały czas na służbie, w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa" - przekonuje Krzysztof Tomasik, komendant tarnowskiej Straży Miejskiej. Zdaniem szefa tarnowskich strażników mieszkańcy miasta świetnie rozumieją zasady właściwego ogrzewania i niewielu z nich powołuje się na możliwość palenia w piecach "byle czym".
Posłuchaj rozmowy Marcina Golca z Krzysztofem Tomasikiem z tarnowskej straży miejskiej
- Takie sygnały były od osób, które paliły w swoim piecu dozwolonymi substancjami, ale mówiły, że jak będzie trudno, trzeba będzie palić tym, o czym mówił pan prezes, że można. Strażnicy powiedzieli, że absolutnie nie. Palimy tylko tym, co jest dopuszczalne - mówi Krzysztof Tomasik.
Jak na razie tarnowska straż miejska zakwestionowała zaledwie kilka przypadków zgłoszonych przez mieszkańców potencjalnych przypadków spalania nielegalnym paliwem. W przypadku potwierdzenia przez sąd takiej sytuacji, sprawcy może grozić grzywna nawet do pięciu tysięcy złotych.