Przyczyną zgonu 53-latka w celi tarnowskiego zakładu karnego był zawał serca. Taką wstępną opinię wydali lekarze po sekcji zwłok. Krzysztof P. pseudonim "Loczek" był świadkiem koronnym w wielu gagsterskich sprawach. Mężczyzna w listopadzie ubiegłego roku został aresztowany w związku z potrójnym zabójstwem sprzed 20 lat w podkrakowskich Jurczycach. Areszt odbywał w części tarnowskiego zakładu karnego przeznaczonej dla szczególnie niebezpiecznych więźniów. Jego cela była monitorowana. Jego śmierć odkryto w czwartek rano kiedy nie zareagował na więzienną pobudkę.
posłuchaj rzecznika Prokuratury Okręgowej Mieczysława Sienickiego
"Wstępne wyniki sekcji zwłok, w której uczestniczył prokurator, wskazują, że przyczyną śmierci osadzonego był rozległy zawał serca" - mówi prok. Mieczysław Sienicki z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Jak dodał, w trakcie sekcji "na ciele nie ujawniono żadnych obrażeń", ale doprecyzował, że "dla wyjaśnienia wszelkich okoliczności sprawy, prokuratura zleci jeszcze szczegółowe badania toksykologiczne".
Zmarłym jest Krzysztof P. pseudonim "Loczek", który był świadkiem koronnym w różnych procesach gangsterów. Według doniesień medialnych jego zeznania miały przyczynić się m.in. do rozbicia groźnego gangu Janusza T. ps. Krakowiak. Do więzienia w Tarnowie trafił w listopadzie ubiegłego roku, jako aresztowany, kiedy usłyszał zarzuty związane z potrójnym zabójstwem w podkrakowskich Jurczycach sprzed 20 lat.
We wrześniu 2000 roku w domu zastrzelono 44-letnią kobietę, jej 37-letniego konkubenta oraz 30-letniego mężczyznę. Po 20 latach od zbrodni pod koniec ubiegłego roku zatrzymano dwóch domniemanych sprawców tego zdarzenia, wśród których był właśnie Krzysztof P.