Tarnowscy WOPR-owcy nie będą już musieli chować w prywatnych garażach sprzętu o wartości ponad półtora miliona złotych? Łodzie ratunkowe, kamizelki i skutery musiały zostać przeniesione z wynajmowanego przez "wodniaków" garażu w parku Sanguszków w Tarnowie, bo umowę najmu wypowiedział Miejski Zarząd Budynków. Przez kilka tygodni urzędnicy z magistratu twierdzili, że nie mają w swoich zasobach żadnego lokalu zastępczego. Tymczasem w efekcie publikacji medialnych, w tym Radia Kraków, do tarnowskiego WOPR zostało właśnie wysłane pismo, w którym Urząd Miasta Tarnowa proponuje nową lokalizację.
- Jest to teren przy ulicy Kolejowej. Miasto złożyło dwie propozycje. Pierwsza dotyczy okresu sześciomiesięcznego, druga okresu dwuletniego - mówi Lucyna Bielatowicz, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej tarnowskiego magistratu.
Oferta nie dotarła jeszcze do zarządu tarnowskiego WOPR. Jak jednak zapowiada Jerzy Kacer, prezes "wodniaków", jeśli lokal będzie spełniał minimalne oczekiwania związane z powierzchnią, propozycja zostanie przyjęta i podpisana, a drogocenny sprzęt ratowników wodnych zostanie odpowiednio zabezpieczony.
Chodzi między innymi o trzy łodzie ratunkowe, skuter wodny, kamizelki oraz silniki zapasowe do łodzi. Taki sprzęt ratujący życie musieli zabezpieczyć w prywatnych garażach członkowie tarnowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Dotychczas wynajmowany garaż, mieszczący się w parku Sanguszków, zostanie zburzony. W tym miejscu powstać ma olbrzymi parking, z którego korzystać będą uczniowie pobliskich szkół oraz pracownicy i pensjonariusze tworzego właśnie Zakładu Aktywności Zawodowej - "Słoneczne Wzórze". "Parking będzie miał ponad 2000 metrów kwadratowych. Będą z niego korzystały takie instytucje jak Szkoła Społeczna, Zespół Szkół Ekonomiczno-Ogrodniczych i Zakład Aktywności Zawodowej" - mówi prezes MZB, Janusz Galas.
(Marcin Golec/ko)