Tarnowscy radni sprzeciwiają się likwidacji Punktu Opieki nad Osobami Nietrzeźwymi. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, organizacja, która prowadziła placówkę od 8 lat, stwierdziła, że nie może tego dalej robić za dotychczasowy milion złotych. Z kolei urząd miasta przekonuje, że nie stać go na zwiększenie dotacji. Dlatego miasto chce, żeby w miejsce takiego punktu powstała ogrzewalnia. Tam jednak nie będzie kadry medycznej, a to powoduje obawy, że pijane osoby będą trafiały na Szpitalny Oddział Ratunkowy. Dlatego większość tarnowskich radnych w czwartek przegłosowała umieszczenie w Gminnym Programie Profilaktyki, Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zarówno Punktu Opieki nad Osobami Nietrzeźwymi, jak i ogrzewalni w Tarnowie.
Mówi przewodniczący tarnowskiej rady miejskiej Jakub Kwaśny
„Tylko i wyłącznie ogrzewalnia nie rozwiąże problemu, a przeniesie go na szpitalne SOR-y oraz tarnowskich policjantów. Mam nadzieję, że wrócimy przynajmniej do tego substytutu, jakim był PonON. Ten program będzie zobowiązywał prezydenta do prowadzenia i ogrzewalni, i PonON” - przekonywał przewodniczący tarnowskiej rady miejskiej Jakub Kwaśny.
To na wniosek Jakuba Kwaśnego przegłosowano zmiany w Gminnym Programie Profilaktyki, Rozwiązywania Problemów Alkoholowych i Przeciwdziałania Narkomanii dla miasta Tarnowa na lata 2023-2026. Nie wiadomo, jak zareaguje na to magistrat. Urzędnicy już wcześniej przekonywali, że miasta nie stać na utrzymanie kompleksowego Punktu Opieki nad Osobami Nietrzeźwymi, dlatego Tarnów chciał go zastąpić o połowę tańszą ogrzewalnią. Po decyzji radnych powinien utrzymywać oba takie podmioty.
Niespodziewana decyzja o likwidacji PONON-u z dniem 31 grudnia spowodowała burzliwą dyskusję podczas czwartkowej nadzwyczajnej sesji rady miejskiej.