To był pierwszy sylwester w Tarnowie organizowany przez miasto bez fajerwerków. Zrezygnowano z nich ze względu na apele obrońców zwierząt oraz starszych mieszkańców centrum miasta. Uczestnicy miejskiej imprezy odpalili natomiast zimne ognie. Ze względu na remont płyty Rynku przywitanie nowego roku przeniesiono na plac Kazimierza Wielkiego i zorganizowano tam potańcówkę, którą prowadzili wodzireje. Tuż przed północą życzenia uczestnikom sylwestrowej zabawy złożył prezydent Tarnowa Roman Ciepiela.
Posłuchaj materiału Bartka Maziarza
"Bardzo udana impreza, bez fajerwerków, z zimnymi ogniami i na trzeźwo, da się!" - przekonywali mieszkańcy Tarnowa reportera Radia Kraków.
Fajerwerków nie było podczas miejskiej imprezy w Tarnowie - ale przez całą sylwestrową noc było je słychać tak w mieście, jak i w całej okolicy.
Sztuczne ognie wywoływały też niebezpieczne sytuacje - przy ulicy Stromej w Koszycach Wielkich i Kościuszki w Tarnowie zapaliły się od nich tuje, w Wojniczu trawa, a przy ulicy Dojazd w Tarnowie skład drewna. Na szczęście sytuacja była szybko opanowywana przez samych mieszkańców, ale i przez strażaków.
Natomiast ochrona, która zabezpieczała miejską imprezę w Tarnowie interweniowała w kilku przypadkach nietrzeźwych osób, medycy udzielili pomocy jednej z osób bawiących się na placu Kazimierza Wielkiego.
(Bartek Maziarz/ek)