Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnów: z tego boiska śmiała się cała Polska. Będą zmiany

Radni z tarnowskiego osiedla Westerplatte chcą wreszcie skończyć z absurdem, z którego śmiała sie cała Polska. Zgłosili właśnie wniosek do trzeciej edycji budżetu obywatelskiego o zamienienie trawy na boisku do koszykówki na sztuczną nawierzchnię. Tarnowscy urzędnicy do dzisiaj jednak nie widzą w tym, co stworzyli, żadnego problemu, powtarzając od czterech lat jak mantrę, że boisko do koszyków i siatkówki na trawie w jednym powstało po to, żeby ćwiczyc tam ... celność rzutów do kosza.

Tarnów: z tego boiska śmiała się cała Polska. Będą zmiany
fot. B. Maziarz

Kompleks boisk do piłki nożnej, siatkówki i koszyków na osiedlu Westerplatte w Tarnowie powstał w 2010 roku na prośbę tamtejszej rady osiedla. Tyle, że zarówno ona jak i mieszkańcy nie spodziewali się, że urzędnicy wpadną na pomysł stworzenia boiska do koszykówki i siatkówki w jednym. I to na trawie.



Wiceprezydent Henryk Słomka-Narożański do dzisiaj jednak przekonuje, że taka była wola rady osiedla. Dlatego, jak wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków, nie jest mu wstyd za boisko do koszykówki na trawie, z którego śmiała się cała Polska.



"To nie jest tylko boisko, ale i dla mnie także łąka. A na łące bardzo gra się np. w siatkówkę, a co do koszyków to ja pamiętam, jak przychodzili do mnie radni i mówili w ten sposób: wyrównajcie teren, posiejcie trawę i postawcie tablice, tak żeby dzieci mogły sobie rzucać. To miało być tymczasowe po to, żeby dzieci mogły może nie pograć w koszykówkę tylko poprawić celność rzutów. Może to brzmi nie tak, jak powinno, bo tablice zawsze kojarzy się z koszykówką, ale jak popatrzymy po prywatnych nieruchomościach, to u mnie też sąsiad ma tablicę założoną na ścianie po to tylko, żeby dzieci mogły sobie celność poprawić " - wyjaśniał w rozmowie z Radiem Kraków, wiceprezydent Henryk Słomka-Narożański.



Osiedlowi radni od początku jednak protestowali przed zrzucaniem na nich winy za budowę boiska do koszyków na trawie. I nadal to podtrzymują. "Błąd był po stronie miasta. Jest zapis w notatce służbowej, że prosimy o boisko do piłki nożnej trawiaste oraz boisko do koszykówki i siatkówki i nie było tam mowy o tym, że miały powstać na trawie" . - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków jeden z osiedlowych radnych.



Radni uznali jednak wtedy, że lepsze boisko do koszyków na trawie niż żadne. Dlatego starali się kosić to miejsce tak często, jak mogli, żeby stworzyć chociaż namiastkę boiska do koszykówki. Dziś przyznają, że czasem ktoś rzuca do kosza, co widać chociażby bo wydeptanej trawie, ale jedynie pod samymi koszami. Dodają, że zdecydowanie częściej wykorzystywane jest jednak boisko do siatkówki, które jest w tym samym miejscu.



Teraz radni osiedlowi chcą skończyć z tym absurdem. Jeden z nich złożył wniosek do trzeciej edycji tarnowskiego budżetu obywatelskiego o wykonanie sztucznej nawierzchni zarówno do siatkówki, jak i do koszykówki. "Chcemy, żeby to boisko rzeczywiście było z prawdziwego zdarzenia" - wyjaśnia przewodniczący rady osiedla Weterplatte Jerzy Naleziński.



Jak dodaje przewodniczący zarządu osiedla Westerplatte Tadeusz Rzepeczki, gdyby wniosek znalazł poparcie głosujących na budżet obywatelski, to boiska do koszykówki i siatkówki zostałyby oddzielone - tak żeby można było swobodnie grać w obie dyscypliny jednocześnie. Skorzystałoby też boisko do piłki nożnej, na którym za pieniądze odnowiono by nawierzchnię.



Głosowanie na trzecią edycję budżetu obywatelskiego zaplanowano na drugi tydzień czerwca. Gdyby się udało, to kompleks sportowy na osiedlu Westerplatte przeszedłby metamorfozę w przyszłym roku. Już teraz ma oświetlenie i jest otwarty całą dobę.



"To jest chyba naturalne, że jak ktoś najpierw zaczyna jeździć rowerem, to marzy o motorze, a później o samochodzie. Jak kupi malucha, to myśli o mercedesie" - komentuje wniosek mieszkańców osiedla Westerplatte wiceprezydent Henryk Słomka-Narożański.



Wydaje się, że budżet obywatelski jest jedyną szansą na zamianę nawierzchni na boisku do koszykówki na trawie. Tarnowscy urzędnicy sami się do tego nie garną, bo byłoby to jednoznaczne z przyznaniem się do błędu. A tego do dzisiaj zrobić nie chcą.


Bartek Maziarz

Posłuchaj wypowiedzi


Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"