34-letnia pracownica jednego z domów handlowych na Powiślu Dąbrowskim jest oskarżona o wywołanie fałszywego alarmu bombowego.
Kobieta w połowie lipca powiadomiła smsem o takim zagrożeniu kierownika sklepu. "Przez głupi żart postawiła na nogi służby z całego regionu" - przyznaje rzecznik tarnowskiej prokuratury Elżbieta Potoczek Bara.
Kobiecie groziło nawet 8 lat więzienia. Przyznała się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze bez rozprawy. Prokurator żąda dla niej półtora roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 1500 złotych grzywny.
(Bartłomiej Maziarz/ko)