Wściekły borsuk zaatakował w jednym z gospodarstw w podtarnowskim Siemiechowie. Dziwnie zachowujące się zwierzę pojawiło się kilka dni temu tuż przy domach mieszkańców.
Wyniki badań jednoznacznie wskazały na wściekliznę. "Borsuk był bardzo agresywny i zaatakował psa" - mówi Beata Rząsa Janas, zastępca powiatowego lekarza weterynarii.
Właściciel od razu zgłosił zdarzenie. W tej chwili wszystkie zwierzęta z gospodarstwa w Siemiechowie są pod obserwacją. W miejscowości tej wyznaczony zostanie także teren szczególnie zagrożony wścieklizną.
Tylko w tym roku w regionie tarnowskim wykryto trzy ogniska wścieklizny u chorych lisów. Wszystkie w gminie Wierzchosławice.
(Agnieszka Bednarz/ko)