Cztery rodziny uchodźców przyjmie Tarnów. Taką gotowość zgłaszają władze miasta w odpowiedzi na pismo wojewody małopolskiego. Na razie jednak nie wiadomo, kto będzie płacił za ich mieszkania. Miasto nie może przekazać mieszkań socjalnych poza kolejką oczekujących. Prawdopodobnie konieczne będzie wynajęcie lokali na rynku komercyjnym.
Posłuchaj co mówi Dorota Krakowska, wiceprezydent Tarnowa
"Nie może być tak, że pozbawimy naszych mieszkańców przyznania lokalu, a damy przydział uchodźcom. Ustawa o najmie lokali na to pozwala. Dwie rodziny uchodźców są już w Tarnowie. Zostali bardzo dobrze przyjęci. Nie mamy zamiaru jednak otwierać bram miasta i sprowadzać całych rodzin" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Dorota Krakowska, wiceprezydent Tarnowa.
Pobyt dwóch rodzin uchodźców był możliwy dzięki fundacji Estera. Czteroosobowa rodzina z Syrii otrzymała niedawno status uchodźców. Dzięki temu dziewczyna o imieniu Lama może zostać przyjęta na studia, a Riyad poszukać pracy. Natomiast 15-letni Amer uczy się już w II liceum ogólnokształcącym, w klasie dwujęzycznej. Głowa rodziny syryjskich uchodźców, Riyad podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że czują w się w Tarnowie dobrze. Miasto jest ładne, a ludzie przyjaźni. CZYTAJ
Przeciwko sprowadzaniu kolejnych rodzin w sobotę protestowało w Tarnowie ok. 200 osób. Byli to przede wszystkim młodzi ludzie, w tym kibice obu tarnowskich klubów. Ale wśród manifestujących przeciw przyjmowaniu islamskich imigrantów było też kilka rodzin oraz osoby starsze. Oni podkreślali, że w pierwszej kolejności Polska powinna zadbać o powrót do kraju emigrantów zarobkowych oraz repatriantów. WIĘCEJ
(Marcin Golec/ew)