Tarnowianie zamiast przekleństw i kibicowskich napisów na murach będą mogli czytać poezje. W mieście ruszyła wielka akcja zamalowywania bazgrołów. To inicjatywa jednej z miejskich aktywistek, Doroty Omylskiej.
Z Dorotą Omylską rozmawia Agnieszka Wrońska
Pani Dorota w ramach otrzymanego od miasta stypendium artystycznego postanowiła rozprawić się z obraźliwymi bohomazami. Chce zamalować tarnowskie ściany wstydu - gdzie na murach i elewacjach pojawiły się wulgaryzmy. Bohomazy nie tylko znikną ze ścian, ale także zostaną zastąpione przez wiersze - napisane przez tarnowian. Pierwsze takie poetyckie murale już udało jej się stworzyć.
Dorota Omylska do tej pory zamalowała 3 ściany. W planach jest zamalowanie w sumie 10 takich wulgarnych napisów i na ich miejsce wymalowanie wiersza. Kolejnym marzeniem aktywistki jest stworzenie tarnowskiego szlaku "wierszowanych murali" do alternatywnego zwiedzania Tarnowa.