Miała się stać wizytówką miasta a jest obiektem żartów i wstydu. Sprawa przebudowy ulicy Krakowskiej w Tarnowie znowu trafi do prokuratury. Wniosek o zbadanie pechowego remontu przygotowała komisja doraźna tarnowskiej rady miasta.
Komisja zwraca uwagę, że na zamianie przez wykonawcę kamienia z polskiego na chiński miasto straciło milion złotych, płacąc za dużo za słabszej jakości materiał. Opozycyjnych radnych nie zraża to, że sprawę już raz badała tarnowska prokuratura i nie znalazła nieprawidłowości. "Teraz chcemy, żeby sprawą zajęła się krakowska prokuratura" - przyznaje radny Jacek Łabno.
- Prokuratura okręgowa w Tarnowie skupiła się na kwestii zamiany kamienia na chiński. Nie zajęła się tematyką, naszym zdaniem, niewłaściwej podbudowy i gorszymi parametrami porfiru włoskiego. Ten wątek nie został poruszony - tłumaczy radny Łabno.
Jak dodaje, prokuratura nie zajęła się także sprawą dbania o mienie przez urzędników, bo komisja zwraca uwagę, że nie wiadomo co stało się z częścią zdemontowanego przed remontem ulicy Krakowskiej materiału. Wniosek do prokuratury trafi do przewodniczącego rady miasta, który powinien go przekazać śledczym.
Radni zwracają też uwagę na niewłaściwy nadzór nad inwestycją od urzędników. W tej kwestii wskazują na inspektorów nadzoru, prezydenta Ryszarda Ścigałę oraz wicepezydenta Henryka Słomkę - Narożańskiego.
(Bartłomiej Maziarz/ko)