W poniedziałek startuje kolejna edycja tarnowskiego budżetu obywatelskiego, na razie bez zmiany formuły. Tarnów był pierwszym miastem w Małopolsce, które 11 lat temu uruchomiło tę formę podziału miejskich pieniędzy. Jednak w ostatnich latach tarnowski budżet obywatelski przeżywa kryzys. Część zwycięskich projektów nie jest - z różnych przyczyn formalnych i finansowych - realizowanych. Prezydent proponował zmianę formuły i podzielenie projektów na ogólnomiejskie o większej maksymalnej kwocie i okręgowe, skupiające kilka osiedli, ale radni na razie na to nie przystali.
Zdaniem tarnowskich radnych, którzy nie zgodzili się na zmianę zasad budżetu obywatelskiego, pomysł został za późno zgłoszony i nie był odpowiednio skonsultowany w osiedlach. Radni podkreślali też, że kluczowe byłoby zagwarantowanie, że pieniądze z niezrealizowanych projektów przechodziłoby na kolejny budżet obywatelski. O tym nie było mowy, dlatego na razie zasady tarnowskiego budżetu obywatelskiego zostają po staremu.
Mieszkańcy będą mieli do rozdysponowania 4 miliony 325 tysięcy złotych. Projekty muszą być możliwe do zrealizowania od 100 tysięcy złotych do maksymalnie 500 tysięcy złotych. To w ostatnich latach stwarzało problem, bo niektóre zwycięskie pomysły, które wygrywały budżet obywatelski, przekraczały te kwoty i nie były przez to realizowane.
Żeby zgłosić projekt do tarnowskiego budżetu obywatelskiego, trzeba będzie zebrać 100 podpisów. Termin mija 1 września. Samo głosowanie w tegorocznym tarnowskim budżecie obywatelskim zaplanowano dopiero w listopadzie.
Pełen harmonogram kolejnej edycji tarnowskiego budżetu obywatelskiego można znaleźć TUTAJ.