Ponad 300 mandatów to efekt policyjnej akcji prędkość w regionie tarnowskim. W pięciu przypadkach kierowcy stracili prawo jazdy na trzy miesiące, bo przekroczyli prędkość w terenie zabudowanym o 50 kilometrów na godzinę. Zatrzymano też czterech kierowców, którzy prowadzili swoje pojazdy pod wpływem alkoholu. W Skrzyszowie mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli. Kiedy udało się go złapać, okazało się, że miał ponad 1,5 promila alkoholu.
Policjanci zatrzymali też mężczyznę, którego szaleńcza jazda ulicami Tarnowa powodowała niebezpieczeństwo na drodze. "Jadąc z nadmierną prędkością mężczyzna doprowadził do wymuszenia różnego zachowania innych kierowców. Jego ucieczka skończyła się na rondzie na ulicy Lwowskiej w Tarnowie. On uderzył w latarnię. Miał prawie 4 promile alkoholu w wydychanym powietrzu" - mówi Paweł Klimek z tarnowskiej policji.
Policjanci poszukują też rowerzysty, który uciekł ze szpitala. Został tam przewieziony, bo przewrócił się na ulicy i jak się później okazało był nietrzeźwy. Policjanci zatrzymali też nietrzeźwego motorowerzystę, który nie miał na głowie kasku. Mężczyzna omijając pieszych wpadł do rowu w Nowej Jastrząbce.
Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat pozbawienia wolności, utrata prawo jazdy na co najmniej 3 lata oraz co najmniej 5 tysięcy złotych grzywny.
(Bartłomiej Maziarz/ko)